|
Marcin Król
Zwierzę sceniczne, praktycznie nie do opanowania. Musi grać, musi być na scenie po prostu musi. Dostaje role twardzieli i gburów, marzy o rolach amantów i romantycznych bohaterów.
Człowiek czynu, siedzi tylko jak złamie nogę - co najmniej w trzech miejscach ;-) Pisze, reżyseruje, gra na gitarze, pianinie, śpiewa - niestety ;-)
Ma hobby - filmy. Wszystko by filmował, montował, nagrywał, jeszcze raz montował. Jako dumny posiadacz kamery i dużego PŁASKIEGO telewizora wolne chwile spędza na tworzeniu filmów.
Nieustający lider, zakłada co rusz nowe formacje, to muzyczne, to teatralne, to kabaretowe. Reżyseruje bo lubi. Ma psa, a właściwie suczkę. Lubi lody (bez skojarzeń proszę)
|