|
MISTRZ MAHATMA NAUCZA O NOWOCZESNOŚCI
Na scenę ruchem taneczno – szamańskim wchodzi Mistrz Mahatma, w dłoni trzyma zapalone kadzidełko, mruczy mantrę o nieskomplikowanym tekście „kadzenie, kadze – nie!...”. Wygląda „elegancko” w garniturze: kolor – zgniły łosoś, fason – późny Gierek, wczesny Jaruzelski”.
Mahatma: (mówi tonem mistycznym) Witam na moim kursie. Na początek RĘCE KTÓRE LICZĄ (podnosi ręce) przywołają dobrą energię z kosmosu i wprowadzą was w stan alfa. (napina się i przywołuje) Adin, dwa, (jak Kaszpirowski) trzy, cztery, pć, ś, śem …(normalnie liczy zgromadzonych i się uśmiecha gdyż jest ich dużo).
Skoro oprócz zwykłej, bezinteresownej, ludzkiej sympatii połączyły nas również finanse, każdy zapłacił za bilecik, przejdę do konkretów. (od tej pory mówi normalnie, a nawet nieco pospiesznie gdyż „czas to pieniądz”).
Zaczynamy: Witam na moim kursie pt. „Jak zostać nowoczesnym człowiekiem i sprawić by nasza karma nie byłą karmą dla gołębi?” – w skrócie: J.Z.N.C.I.S.B.N.K.N.B.K.D.G. – tego skrótu używajcie przy zadawaniu pytań waszemu przewodnikowi czyli mi.
Aha, jest jeszcze kwestia jak będziemy się do siebie zwracać. Ja będę mówił do was „bracia” a wy, bracia, zwracajcie się do mnie w jakiejś takiej swobodnej i niezobowiązującej formie… Najlepiej tak: „Mistrzu Mahatmo”.
Pierwszą zasadą obowiązującą człowieka nowoczesnego jest zasada znana w psychologii jako: „Bądź trzy razy wny”. Co oznacza bądź asertywny, kreatywny i zarawny – czyli zaradny, ale pamiętamy, że ma być trzy razy WNY.
Bracia musicie się modnie odżywiać: schabowy won, golonka, wyjątkiem jest golonka z soji. Od dzisiaj jecie tylko „frutti di mare”, czyli kraby, homary, rozwielitki, albo „cosa nostra”, to coś z dziczyzny. Jak ktoś się śpieszy może skorzystać z „fast foodu”, z angielskiego „szybka stopa”, tam zamawiacie sobie MacDrive’a, MacChicken’a czy MacAron.
Nie chciałem o tym mówić, ale skoro już jestem przy potrawach z maku, to muszę poruszyć kwestię dragów. Bracia! Narkotyki dobieracie starannie! Nie możecie wciągać jakichś dymów, po których będziecie łazić jak rozchichotane ślimaki nucące pod nosem piosenki Boba Marleya. To musi być jakiś konkret, po którym dostaniecie speeda jak Hołowczyc po chipsach.
Książek już się nie kupuje, wiadomo – ekologia. Kupujemy sobie sidi-romy. W biblioteczce warto mieć: encyklopedie, słowniki, atlasy i coś z klasyki: „Hamlet”, „Ulissess”, „Diablo”, „Quake”.
Teraz skupię się na zewnętrznych atrybutach nowoczesności.
W komórkę i samochód każdy już pewnie się zaopatrzył instynktownie. Instynkt to ważny element w życiu człowieka nowoczesnego. Kiedy człowiek nowoczesny przechodzi obok solarium, instynkt wciąga go do środka, trzyma 15 minut i dopiero wypuszcza.
Ale o niektóre rzeczy musicie postarać się sami.
Na odpowiednią fryzurę - krótki jeżyk albo na łyso. Ja się zdecydowałem na krótkiego jeżyka.
Gustownym dodatkiem do modnej fryzury jest ubiór, zwracam wam uwagę, że jest miejsce na różnorodność jaką może osiągnąć człowiek nowoczesny.
Można na sportowca, na modela, czy tak jak ja - na twardziela - typ sado - maczo.
Sądzę, że jesteście już gotowi by ruszyć w świat głosząc ewangelię nowoczesności. Na koniec chciałbym was zobowiązać do zakupu broszurek z mojego wydawnictwa, mojego autorstwa. Dwie książeczki nawet nowoczesnemu człowiekowi ujmy nie czynią. Przed wyjściem z sali jest takie stoisko gdzie możecie dokonać zakupu. Panom proponuję książeczkę: „Jak zostać człowiekiem sukcesu i wyhodować rzepkę rekordzistkę?” – fabularyzowane pamiętniki Karola Strasburgera”. Natomiast nowoczesnym paniom proponuję moją ostatnią pozycję: „Ciąża, poród, połóg w trzy miesiące”.
Dziękuję.
autor: WALASZEK ARTUR SEBASTIAN
|
|